Budzimy Wojtka ze śpiączki i pomagamy w rehabilitacji

Budzimy Wojtka ze śpiączki i pomagamy w rehabilitacji

To takie normalne, chodzić do pracy i wracać jak co dzień. Nigdy jednak nie wiesz, co czeka Cię za rogiem, za zakrętem, nie możesz być pewien żadnej chwili. Wojtek tego feralnego dnia jak zwykle pojechał autem do pracy, ale już z niej nie wrócił…

Co się stało?

Wojtek, jak co dzień jechał do swojej pracy. Nagle, obok jadącego z naprzeciwka samochodu ciężarowego, pojawił się dostawczy BUS, który próbował wyprzedzić ciężarówkę. Kierowcy BUS-a wydawało się, że zdąży… Stało się to tak nagle i w takim momencie, że Wojtek nie miał wielkiego pola manewru. Zaczął gwałtownie hamować, w wyniku czego wpadł wprost pod koła TIR-a.

Jak łatwo się domyślić, efekty zderzenia samochodu ciężarowego z autem osobowym, najbardziej było widać po tym ostatnim. Z osobówki została pozgniatana kupka złomu. Strażacy, którzy przyjechali na miejsce wypadku, przez godzinę wydobywali zakleszczonego kierowcę z samochodu przy pomocy sprzętu hydraulicznego. Wojtek został natychmiast przetransportowany do najbliższego szpitala.

Rodzice do tej pory zadają sobie pytanie, dlaczego tak się stało, dlaczego trafiło akurat na Wojtka, przecież to nie on wyprzedzał nieprawidłowo…

Stan chłopaka po wypadku

Wojtek w stanie bardzo ciężkim trafił na OIOM. Doznał wielonarządowych obrażeń, bardzo mocne uderzenie w głowę spowodowało obrzęk mózgu, poza tym lekarze stwierdzili niedowład czterech kończyn, złamania otwarte obu nóg oraz obu rąk. Chłopak ma podłączoną aparaturę wspomagającą oddychanie, odżywiany jest pozajelitowo, nie chodzi, nie porusza kończynami, nie mówi, wymaga długiej rehabilitacji. Obecnie znajduje się w śpiączce. Stale znajdują się przy nim i pomagają mu rodzice. Przebył szereg operacji.

Co dalej?

Wojtek nadal znajduje się w śpiączce. Przez półtora miesiąca przebywał na OIOM-ie. W najbliższym czasie zostanie przeniesiony do kliniki rehabilitacyjnej, która specjalizuje się między innymi w wybudzaniu pacjentów ze śpiączki. Pierwszy turnus pobytu zostanie rozliczany na NFZ. Niestety potem zostają już tylko prywatne turnusy, a miesięczny pobyt kosztuje 20 tys. zł!

Dlatego rodzice Wojtka zwracają się o pomoc w zbiórce funduszy na dalszą rehabilitację dla Wojtka. Wojtek w tym roku skończy 21 lat. To młody chłopak, który ma swoje plany, zamierzenia, całe życie przed nim. Jego mama i tata wierzą, że jeszcze może być normalnie, że ich syn obudzi się, przejdzie długotrwałą rehabilitację, ale ostatecznie wróci do zdrowia. Długa droga przed rodziną Wojtka, ale oni wierzą, że się uda.

Pomóż obudzić Wojtka i zapewnić mu rehabilitację!

Jak możesz pomóc?

Poprzez wpłatę na konto Fundacji Auxilia

Darowiznę na rzecz Wojtka prosimy przekazywać przelewem tradycyjnym na konto Fundacji Auxilia:

Santander Bank Polska S.A.
33 1090 2590 0000 0001 3604 2000

w tytule przelewu wpisując: Dla Wojtka.

Budzimy Wojtka ze śpiączki i pomagamy w rehabilitacji
Ocena: 5/5
(głosy: 2)