Dawali mu 2 procent szans. Sebastian przeżył i potrzebuje rehabilitacji

Dawali mu 2 procent szans. Sebastian przeżył i potrzebuje rehabilitacji

Wypadek syna zdarzył w leniwy, gorący, sierpniowy dzień. To była wstrząsająca i tym bardziej kompletnie zaskakująca informacja. Sebastiana potrącił samochód!!! Ale skąd, co, dlaczego?

Syn jechał na rowerze do swojego kolegi. Niestety nie dotarł na miejsce. Został potrącony przez wyprzedzający go samochód. Wina ewidentnie leżała po stronie kierowcy samochodu.

Stan Sebastiana po wypadku

Okazało się, że to był bardzo poważny wypadek. Ucierpiała głównie głowa. Pękła tętnica mózgowa. Pojawił się krwiak nadtwardówkowy lewej półkuli. Po przybyciu do szpitala lekarze dawali mojemu synowi 2% szans na przeżycie. Ale ani Sebastian, ani ja i reszta rodziny nie poddaliśmy się!

Walka o życie

Sebastian przeleżał na OIOM-ie 2 miesiące. Potem przez 5 miesięcy przebywał w Fundacja Światło Toruń. Najpierw stoczyliśmy walkę o to, żeby przeżył. Przeżył, ale przez 5 miesięcy znajdował się w śpiączce. Zrobił nam prezent noworoczny, bo wybudził się 1 stycznia, ustawiając nam cały rok dużo bardziej optymistycznie :), niż poprzedzające miesiące.

Walka o zdrowie

W trakcie ostatnich 4 lat mieliśmy wzloty i upadki. W tym czasie syn 2 razy trafił na oddział zakaźny, bo w szpitalu zaraził się jakąś bakterią. W marcu tego roku miał operację kostki, po której spędził 3 miesiące w gipsie. Ma także problemy z nerkami – czeka go kolejna operacja.

Mimo tego wszystkich trudności – Sebastian żyje! I ma się dobrze – jak na to co, go spotkało. Po pierwsze, to cud, że żyje. Po drugie, to jest ogromna szansa, żeby poprawić jego stan. Mamy na to konkretne dowody. Rehabilitacja działa!

Jak teraz czuje się Sebastian?

W tej chwili mamy pełen kontakt z Sebastianem. Niewyraźnie, ale mówi. Pisze. Potrafi z kolegami przez internet rozmawiać. Natomiast ma jeszcze problemy z przetwarzaniem informacji na bieżąco – jak siedzi kilka osób i jest rozmowa – nie potrafi na bieżąco reagować i brać udział w dyskusji. Od strony fizycznej Sebastian jeszcze nie chodzi sam, ewentualnie z rehabilitantem przy udziale balkoniku, także sam nie wstanie, ani nie usiądzie.

Sytuacja ciągle nie jest łatwa i trudna dla całej rodziny. Musieliśmy przestawić swoje życie o 180 stopni. Przed wypadkiem prowadziłam swoją działalność. Po wypadku zrezygnowałam z pracy, żeby opiekować się Sebastianem. Wymaga ciągle stałej opieki – 24 godziny na dobę. Mój mąż pracuje.

Co może pomóc?

Natomiast Sebastian jest po kilku turnusach rehabilitacyjnych. I przynosi to bardzo dobre efekty – widać poprawę. Znaleźliśmy mu doskonały ośrodek rehabilitacyjny nieopodal Bydgoszczy, który poza świetną jakością ma bardzo przystępne ceny, bo za turnus (2 tygodnie) płacimy 7500 zł, a nie kilkanaście tysięcy, jak gdzie indziej. Mamy zaplanowane 14 turnusów na kolejny rok i jeszcze trochę. Ale to niestety kosztuje. Mimo przystępnej ceny daje to razem 105 000 zł! Nie mamy na to pieniędzy. Poprzednie turnusy finansowaliśmy z 1%. Teraz po raz pierwszy organizujemy taką zbiórkę, bo bez tego mój syn nie wróci do zdrowia.

Bardzo proszę dobrych ludzi o pomoc dla mojego syna. Mimo strasznego wypadku i bardzo trudnych dla naszej rodziny przeżyć od jakiegoś czasu wierzymy wszyscy, że jeszcze będzie dobrze.

Przed wypadkiem Sebastian był dobry z matematyki – miał umysł ścisły. Przed tymi feralnymi wakacjami, kiedy zdarzył się wypadek, skończył technikum i miał iść na studia. Razem z przyjaciółmi chciał się przeprowadzić do Torunia, aby studiować na UMK.

Prosimy o pomoc dobrych ludzi

Sebastian ma teraz 24 lata. To młody chłopak, wszystko jeszcze przed nim. Ma szansę wieść normalne życie i nadrobić stracony czas. Ale to zależy w dużej mierze także od Ciebie. Każda złotówka będzie bardzo cenna i za każdą bardzo, ale to bardzo dziękujemy.

Aneta Cybulska, mama Sebastiana

Jak możesz pomóc?

Poprzez wpłatę na konto Fundacji Auxilia

Darowiznę na rzecz Sebastiana prosimy przekazywać przelewem tradycyjnym na konto Fundacji Auxilia:

Santander Bank Polska S.A.
33 1090 2590 0000 0001 3604 2000

w tytule przelewu wpisując: Dla Sebastiana.

Dawali mu 2 procent szans. Sebastian przeżył i potrzebuje rehabilitacji
Ocena: 5/5
(głosy: 15)