Marian został potrącony przez ciężarówkę. Teraz potrzebuje rehabilitacji

Marian został potrącony przez ciężarówkę. Teraz potrzebuje rehabilitacji

Tata tego dnia jak zwykle jechał do pracy rowerem. Robi to od lat i nigdy nic się nie stało. Aż do teraz. Pierwszy raz w życiu otrzymałem taki telefon – wiadomość była niczym uderzenie młotkiem w głowę. Mój tata miał wypadek! Ale co, jak, gdzie??? To się miało okazać dopiero później. Rzuciłem wszystko i pojechałem do szpitala.

Co się stało?

Tato mimo swoich 65 lat na karku zawsze był bardzo aktywnym człowiekiem. Nie potrafił usiedzieć na miejscu. Lubił być w ruchu. Między innymi dlatego do pracy jeździł rowerem.

Wypadek zdarzył się między 5 a 6-tą rano, kiedy jak co dzień tata jechał do pracy. Niestety nie dotarł na miejsce – potrącił go samochód ciężarowy. Co najgorsze kierowca uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielił pomocy potrąconemu tacie. Od wypadku minęło pół roku, ale policja ciągle nie doszła do tego, kto to zrobił.

Tacie pomogli przejeżdżający kierowcy, zawiadamiając pogotowie i policję.

W szpitalu

W szpitalu dowiedziałem się jak bardzo poważny jest stan taty. Po przeprowadzeniu badań i prześwietleń lekarze stwierdzili (cytuję za lekarzami): pęknięcie kości skroniowej i piramidy po stronie prawej oraz złamanie kości ciemieniowej głowy, rozległe stłuczenia w płacie czołowym i skroniowym mózgu, urazy mózgu z krwiakami przymózgowymi, złamania w kilku miejscach lewej ręki, złamania 4 żeber.

Okres po wypadku to kolejne szpitale, do których przewożono tatę – najpierw intensywna terapia, potem neurochirurgia, następnie oddział urazowo-ortopedyczny. Lewa ręka była rozcięta na całej długości – wykonano zabieg repozycji kości z dodanie płyt i śrub.

Tato był konsultowany neurologicznie, neurochirurgicznie, pulmonologicznie, a także psychiatrycznie. Lekarze zaobserwowali również zaburzenia orientacji allopsychicznej, zaburzenia równowagi statycznej i dynamicznej, zniesienie krytycyzmu i sądzenia, stępienie afektu.

Jak teraz czuje się tata?

Po powrocie do domu to nie był już ten sam tata, który mnie wychowywał, uczył, pokazywał jak żyć i jak być dobrym człowiekiem. W związku z bardzo poważnymi urazami głowy jego zachowanie drastycznie się zmieniło. Obecnie zachowuje się irracjonalnie, a nawet bywa agresywny. Ciężko mi przyznać się do tego i o tym pisać, ze względu na stan, w którym się znalazł może zaszkodzić zarówno sobie, jak i innym. Właśnie dlatego został skierowany na konsultacje psychiatryczne.

Jak mam chwilę, żeby pomyśleć, to ciągle pojawia się pytanie: Jak do tego doszło? Dlaczego w ogóle tak się stało? Jak mam jako jego syn się z tym czuć? Przecież tata przed wypadkiem był w pełni sprawnym człowiekiem. Ale po chwili przychodzi chwila opamiętania: nie ma co gdybać, trzeba robić wszystko, co w mojej mocy, żeby poprawić stan taty. Ale jak pomyślę o tym, kierowcy, który potrącił tatę i do tego zwiał z miejsca wypadku, to…

Co dalej?

Z normalnego, stabilnego, energicznego i cieszącego się życiem człowieka, zrobił się mało zaradny, wręcz zagubiony i wymagający opieki starszy człowiek. Nie byłem przygotowany na taką sytuację, ciągle dowiaduję się nowych rzeczy na temat leczenia, opieki, jaką trzeba roztoczyć nad tatą czy wymaganej rehabilitacji. Nikt i nic nie może przygotować na takie zdarzenie – zarówno ja, jak i pozostała rodzina uczymy się niejako w boju, co trzeba zrobić i jak reagować na to, co się dzieje z tatą.

Właśnie dlatego w tym miejscu zwracamy się do Ciebie z prośbą o pomoc. Nie poddaliśmy się, walczymy o tatę i chcemy mu pomóc. Tata potrzebuje stałych konsultacji lekarskich (lekarze różnych specjalności), leków, leczenia, środków pielęgnacyjnych, a przede wszystkim profesjonalnej rehabilitacji.

Sami wykonujemy ćwiczenia z tatą. Zarówno fizyczne, motoryczne, jak i pamięciowe. I to działa! Bardzo dobrze jest widzieć, że wreszcie coś się poprawia. Jego stan fizyczny się poprawił, poza tym zaczął czytać artykuły w gazetach i zaczął pisać. Dla nas to bardzo dużo – to ogromne postępy!

Tato obecnie wymaga praktycznie całodobowej opieki. Jest jako dziecko. Wskazania lekarzy to rehabilitacja. Wiemy już że rehabilitacje jest bardzo droga. Jednak skoro nasze z pewnością nieprofesjonalne próby ćwiczenia z tatą przynoszą efekty, to co by dała profesjonalna rehabilitacja neurologiczna? Potrzebne są także środki na leki, środki pielęgnacyjne.

Proszę o pomoc – każda złotówka jest na wagę złota!

Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc w zebraniu środków na rehabilitację oraz leczenie dla mojego taty Mariana. Tato zawsze był bardzo silnym człowiekiem, nigdy o nic nie prosił. Jednak teraz w jego imieniu proszę o pomoc. Jest duża szansa na poprawę sytuacji i stanu taty, potrzeba tylko Twojej pomocy, za co z góry bardzo dziękuję. Jestem wdzięczny za każdą złotówkę.

Adam Szumski, syn Mariana

Jak możesz pomóc?

Poprzez wpłatę na konto Fundacji Auxilia

Darowiznę na rzecz Mariana prosimy przekazywać przelewem tradycyjnym na konto Fundacji Auxilia:

Santander Bank Polska S.A.
33 1090 2590 0000 0001 3604 2000

w tytule przelewu wpisując: Dla Mariana.

Marian został potrącony przez ciężarówkę. Teraz potrzebuje rehabilitacji
Ocena: 5/5
(głosy: 19)