Tragiczny wypadek Cezarego. Walka o powrót do zdrowia nadal trwa

Tragiczny wypadek Cezarego. Walka o powrót do zdrowia nadal trwa

Cezary Sochala – były żołnierz, naukowiec, nauczyciel, popularyzator nauki oraz społecznik działający w kilku organizacjach pozarządowych, 15 sierpnia ub. roku został najechany na ścieżce rowerowej przez SUVa, który z dużą prędkością wypadł z trasy dla samochodów. Co komplikuje kwestie odszkodowawcze, jego kierowca po wypadku zbiegł – nie udzieliwszy pomocy. Natomiast poszkodowany przeżył jedynie dzięki późniejszemu odnalezieniu przez przypadkową osobę.

 

Pomóż Cezaremu!

 

 

 

 

W efekcie doznał on licznych urazów, m.in.: stracił śledzionę (co skutkuje potrzebą przyjmowania do końca życia szeregu szczepień), doznał ciężkiego (przekrętażowego) zlamania kości udowej oraz złamań biodra, barku (w newralgicznych miejscach zespolonych śrubą lub gwoździem), a także licznych wielopoziomowych złamań kręgów odcinków lędźwiowego i piersiowego kręgosłupa (zespolonych “na sztywno” metalowymi stabilizatorami przykręconymi do kręgów metalowymi wkrętami ), licznych wielopoziomowych złamań żeber oraz perforacji płuc, złamań obu rąk, zwichnięcia lewej ręki, lewego stawu barkowego i lewego stawu kolanowego i innych urazów ortopedycznych oraz neurologicznych (uniemożliwiajacych m.in. schylanie się, obracanie się, zginanie i dłuższe: stanie, chodzenie, a nawet siedzenie).

Przez 18 miesięcy od wypadku, hospitalizowany był, w 11 oddziałach szpitalnych – przez ok. 200 dni, a w czasie leczenia ambulatoryjnego pomiędzy nimi ponadto odbył 225 konsultacji lekarskich, rehabilitacji i badań – pokonując w tym celu ok. 8200 km. Aktualnie poszkodowany jest znów hospitalizowany (w ciągu najbliżego kwartału trzykrotne zaplanowano jego leczenie szpitalne, w tym zabieg na odcinku C kregosłupa w Klinice i Poliklinice Neuroortopedii i Neurochirurgi) i nadal wymaga dalszej rehabilitacji.

 

 

Obecnie koncentruje się ona w szczególnosci na: doskonaleniu chodzenia (przy ok. 45% skręceniu lewej nogi do środka i ok 50% ograniczeniach ruchomości w przód i do boku, przy jej drętwieniu po zgiciu zgięciu i podczas dłuższego stania) – w tym wydłużeniu odcinków pokonywanych bez pomocy kul, czy skutera inwalidzkiegu, odbudowie mięśni (które znalazły sie atrofii po kilku miesiacach leżenia bez możliwości obrócenia się), czy pogłębianiu brakujących ruchomości: rąk i barku (25% w bok i 50% do góry) oraz kregosłupa (w krótkiej części poniżej usztywnionych stabilizatorami kręgów Th11/12-L2/L3, przy dyskopatiach i in. zmianach – obecnie wszystkich kregów).

W efekcie dotychczasowego leczenia pojawiły się także uszkodzenia i dolegliwości wtórne, m.in. uszkodzenia obu stawów kolanowych (chondromalacja najwyszego – 4 stopnia), uciski i stany zapalne obu nerwów łokciowych (w prawym łokciu trudny do leczenia nieinwazyjnego na skutek niewłaściwego zrostu kości w konsekwencji braku unieruchomienia gipsem – po wypadku), degradacji i in. zmian stawów skokowych i strzałkowych (ograniczajcych możliwość stania, chodzenia i rehabilitacji), a przede wszystkim zmian odcinka C kregosłupa – obecnie wymagajacego zabiegu chirurgicznego). W perspektywie poszkodowany ma przed sobą długą i kosztowną rehabilitację ortopedyczną i neurologiczną, a ponadto wymaga opieki innych specjalistów (neuroortopedii, neurochirurgii, chorób wewnętrznych, urologii, protetyki, psychiatrii i psychologii, in.).

Jeszcze przed wypadkiem prowadził aktywne i pełne pasji życie – jako były żołnierz w doskonałej konfycji fizycznej, wykładowca kilku uczelnii, nauczyciel, działacz kilku organizacji pozarządowych i czynnym propagator wiedzy w zakresie bezpieczeństwa, , obronności, zdrowia oraz ochrony środowiska. Teraz jego codzienność wypełniaja starania o powrót do sprawności, a w przyszłosci – części dotychczasowych aktywnosci. Porusza się głównie o kulach lub za pomocą skutera inwalidzkiego. Jego codziennością stała się rehabilitacja – bolesna, kosztowna, ale niezbędna.

Cezary dotąd nie wrócił do aktywności zawodowej, naukowej oraz sportowej. Jego życie zmieniło się o 180 stopni – nie z własnej winy, ale przez działania innej osoby. Należy wspomnieć, że sprawca wypadku nie został ujęty, a poszkodowany istotną część kosztów leczenia zmuszony jest pokrywać samodzielnie – w sytuacji, gdy po upływie sześciu miesiecy od wypadku utracił on zasiłek chorobowy ZUS, a następnie został zwolniony z pracy na skutek półrocznej niezdolnosci do jej świadczenia. Dziś to my możemy poprawić jego los. Dzięki zbiórce zorganizowanej przez bliskich, znajomych i byłych studentów Cezarego udało się pokryć część kosztów leczenia i rehabilitacji, jednak potrzeby nadal są znaczne.

 

Przeznacz 1,5% swojego podatku, by wesprzeć Cezarego  w jego walce o powrót do sprawności: KRS Fundacji Amber: 0000311677, cel szczegółowy: Cezary Sochala.

 

 

Tragiczny wypadek Cezarego. Walka o powrót do zdrowia nadal trwa
Ocena: 4.4/5
(głosy: 9)